Publikacje

Odkąd pamiętam – zawsze dużo pisałem. Z przerażeniem, ale i nostalgią zaglądam do starszych tekstów sprzed blisko 30 lat. Staram się nie wyrzucać żadnych zapisków, notatek, a wszystko trzymam w szufladzie pod biurkiem i na twardym dysku. Elektronicznie zachowałem nawet materiały ze starej Amigi, której używałem na samym początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia.

Dziś prozy piszę mało, nadal jednak nie przestaję tworzyć publicystyki, choć głównie są to recenzje książek i gier planszowych. Czasem stworzę jakiś poważniejszy tekst na stronę internetową Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii, lub do kwartalnika Fizjoterapia Polska.

Piszę też pisma służbowe do najważniejszych osób w Polsce, czasem uzyskując planowany efekt. Pisać nie przestanę, nawet, kiedy już nikt nie będzie chciał mnie publikować. Na razie jednak nie muszę się tym specjalnie przejmować… Ledwie dwa lata temu mój post na FB ogłaszający, że prezydent RP podpisał ustawę o zawodzie fizjoterapeuty przeczytało ponad 100 000 osób. A relacje tekstowe na żywo z obrad komisji sejmowych oraz wyborów do Krajowej Izby Fizjoterapeutów oglądało po około 20 000. Mój Artefakt też przeczytało kilka tysięcy miłośników SF, całkiem nieźle jak na polski poziom czytelnictwa!